Jak obniżyć ryzyko raka piersi u kobiet?

Umiarkowane picie czerwonego wina może obniżyć ryzyko raka piersi u kobiet

Najnowsze badania Cedars-Sinai Medical Center, opublikowane w Journal of Women’s Health, kwestionują powszechne przekonanie, jakoby wszystkie rodzaje alkoholu podwyższały poziom estrogenów w organizmie, a tym samym wzrost komórek nowotworowych. Wyniki zespołu dowodzą iż picie czerwonego wina w umiarkowanych ilościach może zmniejszyć jeden z czynników ryzyka zachorowania na raka piersi.

Wykazano, że substancje chemiczne znajdujące się w skórce i nasionach czerwonych winogron, nieco obniżają poziom estrogenów, podczas wzrostu testosteronu u kobiet przed menopauzą, które piły 240 mililitrów czerwonego wina wieczorem przez około miesiąc. Podobnego wpływu na organizm nie wykazało picie białego wina.

W badaniu Cedars-Sinai wzięło udział 36 kobiet, zostały one losowo przydzielone do picia Cabernet Sauvignon lub  Chardonnay codziennie, przez miesiąc, a następnie zmieniono gatunek wina na inny. W celu  zmierzenia poziomu hormonów, krew pobierano dwa razy w miesiącu. Zmiany w strukturze hormonów sugerują, że czerwone wino może powstrzymać wzrost komórek nowotworowych.

Badacze starali się sprawdzić, czy czerwone wino naśladuje działanie inhibitorów aromatazy, które odgrywają kluczową rolę w zarządzaniu poziomem estrogenów. Inhibitory aromatazy są obecnie stosowane w leczeniu raka piersi.

„Istnieją substancje w skórce i na pestkach czerwonych winogron, niewystępujące w nasionach białych winogron, które mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia raka piersi”, powiedział Braunstein, wiceprezes Clinical Innovation i James R. Klinenberg, MD.

Źródło: Cedars-Sinai Medical Center
Autor artykułu: Dorota Sołtys

 

 

 

Naturalny związek niszczący komórki raka

Naturalny związek niszczący komórki raka

Opublikowane w czasopiśmie Oncotarget badania nad kwasem litocholowym (LCA), naturalnie produkowanym w wątrobie, w procesie trawienia, poszerzyły wiedzę na temat komórek nowotworowych jak i nowych metod w walce z rakiem.

LCA jest wyjątkowo wybiórczy w zabijaniu komórek raka, pozostawiając zdrowe komórki w stanie nienaruszonym. LCA może zniszczyć kilka rodzajów komórek nowotworowych, takich jak te występujące w guzach mózgu i raka piersi. Może to oznaczać ogromny postęp w stosunku do leków stosowanych w chemioterapii.

„LCA nie tylko zabija poszczególne komórki nowotworowe, ale również może zapobiegać dalszemu wzrostowi guza „, mówi główny autor projektu Władimir Titorenko, profesor Wydziału Biologii i Badania Katedry Concordia University w Genomics.

Co więcej, LCA zapobiega uwalnianiu substancji przez nowotwór, które powodują wzrost i namnażanie sąsiednich komórek nowotworowych. Według Titorenko, LCA jest jedynym związkiem, którego celem są komórki nowotworowe, co w dalszym etapie może powstrzymać rozrost i nasilenie guza. Jest to istotne, w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych do innych części ciała. W przeciwieństwie do innych związków anti-aging, LCA hamuje rozwój komórek nowotworowych, a ponadto pozwala zdrowym komórkom nadal rosnąć.

Kolejnym krokiem, będą testy efektywności  LCA w stosunku do różnych  nowotworów u myszy. Badania zespołu wykazały, że LCA zabija zarówno nowotwór (neuroblastoma), jak również ludzkie komórki raka piersi, co wskazuje, że LCA ma szeroki wpływ na różne typy nowotworów.

Titorenko podkreśla, że ​​w przeciwieństwie do leków stosowanych w chemioterapii, LCA jest naturalnym związkiem, który jest już obecny w naszym ciele. Badaniami potwierdzono, że LCA może być bezpiecznie podawana myszom, dodając go do pożywienia. Dlaczego więc, LCA jest tak zabójczy dla komórek nowotworowych? Titorenko spekuluje, że komórki nowotworowe posiadają więcej receptorów LCA, co czyni je bardziej wrażliwymi na ten związek niż zdrowe komórki.
Receptory LCA wysyłają sygnały do ​​mitochondriów komórek nowotworowych. Prawdopodobnie, gdy te sygnały są zbyt silne, mitochondria ulegają autodestrukcji, a wraz z nimi komórki nowotworowe. Podsumowując, aby zniszczyć komórki nowotworowe, wykorzystano ich słabość do kwasu LCA.reśla, że ​​w przeciwieństwie do leków stosowanych w chemioterapii, LCA jest naturalnym związkiem, który jest już obecny w naszym ciele. Badaniami potwierdzono, że LCA może być bezpiecznie podawana myszom, dodając go do pożywienia. Dlaczego więc, LCA jest tak zabójczy dla komórek nowotworowych? Titorenko spekuluje, że komórki nowotworowe posiadają więcej receptorów LCA, co czyni je bardziej wrażliwymi na ten związek niż zdrowe komórki.

Źródło: Concordia University

Autorką artykułu jest Dorota Sołtys

 

 

 

 

 

Rola tłuszczów podczas treningów.

Metabolizm lipidów w trakcie wysiłku fizycznego

Organizm ludzki dysponuje obfitymi zapasami tłuszczu, które między innymi, są odpowiedzialne  za  magazynowanie  energii. Tłuszcz jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania ciała – amortyzuje stawy i chroni najważniejsze organy, pomaga regulować temperaturę ciała, przechowuje witaminy rozpuszczalne w tłuszczach takie jak: A, D, E i K oraz stanowi pożywienie dla organizmu w razie braku żywności. Nawet intensywnie trenujący sportowcy o niewielkiej ilości tkanki tłuszczowej mają zapasy tłuszczu znacznie przekraczające potrzeby związane z uprawianiem sportu. Choć większość tłuszczu znajduje się w tkance tłuszczowej, u osób uprawiających sporty wytrzymałościowe niewielka, lecz fizjologicznie istotna ilość triglicerydów zawarta jest w komórkach mięśniowych. Aktywna masa mięśniowa może zawierać do 300 g tłuszczu, z czego większość znajduje się w miocytach w postaci kropelek tłuszczu.

Ważnym źródłem energii podczas aktywności fizycznej są trójglicerydy czyli tłuszcze proste. Proces wytwarzania energii polega na hydrolizie trójglicerydów do wolnych kwasów tłuszczowych (free fatty acides – FFA) i glicerolu, a w kolejnym etapie na utlenianiu FFA przez pracujące mięśnie. Większość  triglicerydów (~ 17.500 mmol) jest zgromadzonych w tkance tłuszczowej. Trójglicerydy są również obecne w mięśniach szkieletowych (~ 300 mmol) oraz osoczu w bardzo niskiej gęstości (~ 0,5 mmol). Całkowita ilość energii zgromadzonej w trójglicerydach (~ 135.000 kcal) jest 65-krotnie większa niż ilość energii zmagazynowanej w postaci glikogenu (~ 2000 kcal). Dlatego wykorzystanie tłuszczu jako paliwa podczas ćwiczeń wytrzymałościowych pozwala na dłuższą aktywność  fizyczną oraz  opóźnienie zużycie glikogenu i wystąpienie hipoglikemii. Utlenianie trójglicerydów stopniowo wzrasta podczas wysiłku fizycznego. Głównym źródłem kwasów tłuszczowych utlenianych podczas długich ćwiczeń wywodzi się z tkanki tłuszczowej. Szacuje się, że domięśniowe trójglicerydy (IMTGs)  zawierają 5-50% z utlenionego tłuszczu, przy czym wkład z lipoprotein krążących jest minimalny.

Jak wspomniano, triglicerydy endogenne stanowią ważne źródło paliwa dla wytrzymałości fizycznej. Utlenianie triglicerydy stopniowo wzrasta podczas ćwiczeń, a ich ilość zależy od potrzeb energetycznych pracujących mięśni, dostaw kwasów tłuszczowych do mitochondriów mięśni, oraz utlenianie innych substratów. Zwiększone zużycie trójglicerydów w trakcie ćwiczeń jest połączeniem procesów nerwowych, hormonalnych, układu krążenia i reakcji zachodzących w mięśniach (które zwiększają zapotrzebowanie na energię). Podczas wysiłku zwiększa się lipolizę (czyli uwolnienie tłuszczu do krwi) triglicerydy tkanki tłuszczowej i prawdopodobnie, triglicerydy mięśniowych. Ponadto zwiększa się przepływ krwi w tkance tłuszczowej i mięśniach, czemu towarzyszy spowolnienie  reestryfikacji kwasu tłuszczowego, oraz uwolnienie kwasów tłuszczowych do mitochondriów mięśni szkieletowych, gdzie ulegają utlenieniu. Mobilizacja kwasów tłuszczowych i względne wykorzystanie triglicerdy tkanki tłuszczowej i wewnątrzmięśniowych podczas ćwiczeń, w dużej mierze zależy, od stopnia sprawności i intensywności ćwiczeń. Osoby które przeszły trening wytrzymałościowy, podczas ćwiczeń spalają większą ilość tłuszczów, bez zwiększenia lipolizy, w porównaniu z osobami bez treningu, ćwiczącymi ze stałą intensywnością. Dostępne dane wskazują, że wzrost utleniania tłuszczy podczas treningu, nie wiąże się ze wzrostem utleniania kwasów tłuszczowych znajdujących się w osoczu, a z triglicerydy znajdującymi się w mięśniach. Utlenianie tłuszczy jest mniejsze podczas wysiłków o wysokiej intensywności niż wykonując ćwiczenia z  umiarkowaną intensywnością, po części ze względu na zmniejszenie dostaw kwasu tłuszczowego do pracujących mięśni.

Pozajelitowe uzupełnianie lipidów, podczas wysokiej intensywności ćwiczeń, zwiększa utlenianie tłuszczów.  Egzogenne triacyloglicerole, poprzez lipidy i heparynę przenikają bezpośrednio do układu krążenia, a nawet zwiększają utlenianie tłuszczów, gdy endogenne stężenie kwasu tłuszczowego w osoczu jest niskie. Spożycie tłuszczów w postaci długo- lub średnio-łańcuchowych triglicerydów, ma w efekcie, ograniczony wpływ na metabolizm substratów podczas ćwiczeń.

Autorką artykułu jest Dorota Sołtys